Quantcast
Channel: Bez kasku
Viewing all articles
Browse latest Browse all 37

Teoria względności w praktyce

$
0
0
I znów rozpętała się burza w temacie rowerowym. Tym razem przez Lidla i Policję. I w zasadzie po raz kolejny sprawa rozbija się o różne postrzeganie prędkości w zależności od sytuacji. Oto co wynika z całej "dyskusji":

"(...) kierowca który jedzie wzdłuż tej ścieżki skręca akurat w prawo i niekoniecznie może zauważyć tego _PĘDZĄCEGO_ rowerzystę, bo będzie on zasłonięty chociażby drzewem czy też krzakiem, których przy ścieżkach dla rowerów jest jeszcze bardzo dużo."
- rowerzysta jadący ulicą 20-25 km/h wlecze się niemiłosiernie i blokuje ruch. Więcej, z własnego już doświadczenia wiem, że nawet jadąc 40 km/h jestem tylko odrobinę mniejszym utrudnieniem dla kierowców niż zepsuty walec w poprzek ulicy.
- ten sam rowerzysta jadący z tą samą prędkością po DDR, a tym bardziej po przejeździe rowerowym, jest pędzącym obiektem dążącym do samounicestwienia. I to pewnie któryś z nich spadł niedawno na Czelabińsk.

Inne wnioski wynikające z ostatniej burzy brzmią:

- "Kierowcy też nie mają łatwo, jest ograniczona widoczność czasami muszą szybko ewakuować się ze skrzyżowania, zresztą zagapić się może każdy."
Kierowca ma prawo się zagapić. Przecież każdy może. Ale to kierowców trzeba chronić od odpowiedzialności (moralnej, bo prawna na szczęście jednak jakoś jeszcze funkcjonuje) za skutki. Kiedy zagapi się pieszy to przyczyną wypadku jest "nagłe wtargnięcie na jezdnię". A śmierci - uraz wielonarządowy lub śmiertelny uraz głowy. Kiedy zagapi się rowerzysta, przyczyną wypadku jest brak kamizelki. A śmierci - brak kasku. Kiedy zagapi się kierowca, przyczyną wypadku jest oślepienie Słońcem, matowe ubranie ofiary, zagapienie się albo... nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię. Bo kiedy się kierowca zagapi to nawet drzewo potrafi w ciągu ułamka sekundy wyrosnąć. Przesadzam? A to przypadek, że jakiś czas temu pojawił się postulat wycięcia drzew przy drogach? Co ciekawe, nie wszyscy kierowcy mają prawo się zagapić. To prawo nie przysługuje kierowcom ciężarówek i autobusów. Zwłaszcza tym pierwszym, którzy od lat są obwiniani o sianie śmierci na polskich drogach. Nawet jeśli to kierowca osobówki się zagapi i wyjedzie wprost pod koła 40-tonowego MAN-a z naczepą węgla to przekaz medialny brzmi mniej-więcej "TIR zabił rodzinę".
Kierowca się zagapi, wytną drzewa. Kierowca się zagapi, zlinczują kierowcę litewskiego TIRa. Kierowca się zagapi, ubiorą rowerzystów jak pancerne choinki. Kierowca się zagapi, postawią kolejne światła i wykopią przejście podziemne. Chyba tylko kolei udało się choć trochę odpowiedzialności za ich własne zagapienie oddać kierowcom, choć i tak najważniejszą informacją jest ciągle to czy maszynista nie był aby nietrzeźwy. Tak jakby coś to miało zmienić. Za wszystko inne winni są wszyscy tylko nie kierowcy. Jeśli wreszcie "zagapiony" spotka się z innym kierowcą to winny jest tylko jeden - brak dobrych dróg.

- "Ostatnia kwestia, nawet jak się zatrzymamy  co to zmienia? O co chodzi? o czas? wysiłek ? Zatrzymanie się na 6 przejazdach to łącznie mniej niż minuta czy to tak dużo dla bezpieczeństwa? Rowerzyści mają chyba  te same nawyki co polscy kierowcy - pędzić przez miasto żeby być na miejscu 3 minuty wcześniej  a zaoszczędzony czas zmarnować na siedzenie przed telewizorem."
Zmienia wiele. Zmienia pozycję rowerzysty i kierowcy. Ten drugi dostaje jasny przekaz - "to inni mają na mnie uważać". Dostaje też społeczeństwo: "-spieszysz się? -Jedź autem."
Spieszą się tylko kierowcy. To tylko im należy zagwarantować szybki przejazd, wysoką przepustowość ulic i brak utrudnień w rodzaju "wlokących się rowerzystów". Piesi i rowerzyści mogą poczekać 2-3 minuty na 15-sekundowe zielone światło, mogą sobie nadłożyć pół kilometra do najbliższego przejścia/przejazdu. Rowerzyści dodatkowo mogą się co 100 metrów zatrzymywać mimo posiadania pierwszeństwa lub przeprowadzać rower po przejściu dla pieszych bo ktoś stwierdził, że nie ma potrzeby malować przejazdu obok zebry. Ba! Nie spieszy się nawet pasażerom komunikacji miejskiej więc po co wyznaczać buspasy?

Przesadzam? A jak inaczej wytłumaczyć fakt, że nikomu nie przychodzi do głowy aby to kierowca, mając pierwszeństwo miał choćby zwolnić i upewnić się, że z podporządkowanej nie wyjeżdża żaden "zagapiony"? Ich to nawet wysiłku nie kosztuje. Jak wytłumaczyć, że w żaden sposób w tym  kraju nie jest egzekwowanynakaz zatrzymania pojazdu, kiedy przy przejściu stoi pieszy mający zamiar przejść przez jezdnię? W ogóle o czym ja piszę? Przecież, do jasnej cholery, nawet ograniczenia prędkości w mieścieegzekwowane są zaledwie incydentalnie, a każda próba poprawy sytuacji powoduje alergiczną reakcję kierowców. Nawet nie mówię o fotoradarach czy patrolach z suszarkami tylko o fizycznych sposobach spowalniania ruchu. Bo jedną z głównych bolączek polskich miast jest to, że ulice w ogóle pozwalają na zbyt szybką jazdę. 

- "Pamiętaj o przepisach ruchu drogowego. Nawet jeśli masz pierwszeństwo przejazdu zatrzymaj się i upewnij, że z boku nie nadjeżdża inny pojazd." No właśnie, dlaczego tylko na rowerze mam pamiętać o przepisach?
Ileż to razy jechałem rowerem 30 km/h (a często nawet 35;) przy ograniczeniu do 30 km/h, a samochody wyprzedzały mnie jak chciały (jeśli tylko się dało) lub trąbiły, a kierowcy obrażali moją matkę (jeśli wyprzedzić akurat się nie dało). Przecież to wbrew prawom człowieka żeby kogoś, kto się spieszy zmuszać do przepisowej jazdy... Ile razy czekałem, stojąc już obiema stopami na przejściu dla pieszych, tj. na jezdni, aż ktoś ze sznurka jadących łaskawie się zatrzyma. Może byłem jeszcze za mało sugestywny w sygnalizowaniu zamiaru przejścia?? Parę razy miałem szczęście uciec przed "zagapionym" kierowcą. Tysiące ludzi rocznie tego szczęścia nie mają. Ale to ja, jadąc na rowerze przez chrzanowski czy wrocławski rynek, jestem zagrożeniem dla pieszych. To ja, przejeżdżając po przejściu dla pieszych z prędkością idącej obok staruszki z piszczącym wózeczkiem pomidorów, zasługuję na mandat*. To ja przechodząc przez pustą po horyzont ulicę na czerwonym o 3. w nocy jestem karany z paragrafu jakiegośtam. To ja powinienem uważać na jaśnie panów "zagapionych" i ustępować im drogi. To ja powinienem ostrzegać innych przed sobą świecąc kamizelką jak salamandra swoimi plamami.


Cytaty tytułowe za serwisami "Polska na Rowery" i "iBikeKraków" (pisownia oryginalna).

*Słyszał ktoś kiedyś o kierowcy ukaranym (w sytuacji, w której nie doszło do kolizji/wypadku) za niezatrzymanie się przed przejściem widząc pieszych, którzy chcą przejść? Albo za zbyt mały odstęp przy wyprzedzaniu rowerzysty?


Viewing all articles
Browse latest Browse all 37

Trending Articles


TRX Antek AVT - 2310 ver 2,0


Автовишка HAULOTTE HA 16 SPX


POTANIACZ


Zrób Sam - rocznik 1985 [PDF] [PL]


Maxgear opinie


BMW E61 2.5d błąd 43E2 - klapa gasząca a DPF


Eveline ➤ Matowe pomadki Velvet Matt Lipstick 500, 506, 5007


Auta / Cars (2006) PLDUB.BRRip.480p.XviD.AC3-LTN / DUBBING PL


Peugeot 508 problem z elektroniką


AŚ Jelenia Góra